Byłam na rozmowie kwalifikacyjnej w tym banku. Pan wypytywał mnie o WSZYSTKIE oferty jakie obecnie mają, którą ich lokatę uważam za najkorzystniejszą i dlaczego(na pierwszej rozmowie), trzeba było opowiadać o lokatach po angielsku. Później kazał liczyć jakieś śmieszne oprocentowanie w głowie, w dobie komputerów i kalkulatorów. Gdy poprosiłam o kartkę i długopis stwierdził, że nie ma. Co to za bank gdzie kierownik nie ma nawet kartki i długipisu 2 tyg od rozmowy dawno minęły a ze strony millenium zero kontaktu....szkoda że nie szanują czasu i nerwów drugiego człowieka...Nie warto marnować czas na takie rozmowy