zależy na jakie stanowisko cię przyjmują, jakie masz wynegocjowane wynagrodzenie, warunki itp. ja pracuje ponad 2 lata i....zmieniło sie wszystko o 180 stopni na gorsze...dostac awans graniczy z cudem, nacisk na sprzedaż stał się nie do zniesienia, no i zajmując się dosłownie wszystkim możesz mieć pensję 1850 brutto!!! A jak sie ostatnio moja koleżanka poskarżyła, że ją to demotywuje, to usłyszała, iż jak będzie robić 30 k. kredytowych miesięcznie, oraz milion w kredycie hipotecznym co najmniej przez 4 miesiące, to pensje się jej zmieni. Wolne żarty!! Ja jak tylko wracam po urlopie wychowawczym i jak tylko wskoczę na wyższe stanowisko, to zwiewam stamtąd!! Nowi pracownicy mają lepiej, ale ci przyjmowani 2 lata temu...masakra. Nie wyrównują pensji co do stanowiska, szkoda gadać...