Widzę, że ludzie chwalą Millennium bo zarabiaja 2 tys po studiach i z doświadczeniem.....wcale się nie dziwię narzekajacym bo mają aspiracje. Bo cóż to za bank, skoro ja pracuję po technikum w firmie prywatnej na hali produkcyjnej i mam 1900 zł netto + premie a o 14.00 idę do domu i mam spokojną głowę. A w sprzedaży pracuje mój brat (właśnie w millennium) i po 4 latach psychicznie wysiada, i z tego co opowiada to parcie z góry straszne i to pracują tam ludzie na kierowniczych stanowiskach jak wszędzie z układu.