REKLAMA
TYLKO U NAS

Polscy pożyczkobiorcy ratują wyniki Providenta

Michał Kisiel2012-04-20 07:00analityk Bankier.pl
publikacja
2012-04-20 07:00
Spółka International Personal Finance, właściciel marki Provident, opublikowała wyniki po pierwszym kwartale 2012 roku. Na polskim rynku Provident zarobił 6,5 mln funtów, o ponad milion więcej niż w trzech pierwszych miesiącach 2011 roku. Pożyczki gotówkowe w brytyjskiej firmie spłaca już 845 tysięcy rodaków.

Polski rynek odpowiada za znaczącą część zysków firmy. Gdyby z zysku grupy odliczyć profity wypracowane na naszym rynku, działalność IPF przyniosłaby w ostatnim kwartale stratę. Na rachunku zysków i strat Providenta ciążą kiepskie wyniki w Rumunii (-2 mln funtów) i na Węgrzech (-0,6 mln funtów) oraz koszty działalności w Wielkiej Brytanii (-3,1 mln funtów).


Zysk (strata) International Personal Finance na poszczególnych rynkach w I kwartale 2012 roku (w milionach funtów)

Biznes Providenta w Polsce nie zdradza objawów spowolnienia. Od stycznia przybyło 11 tysięcy pożyczkobiorców, a kwota udzielonych pożyczek wzrosła o 16%. Na dobre wyniki firmy na polskim rynku wpływa także stabilny poziom strat z tytułu niespłacanych zobowiązań. Provident raportując zyski przyjmuje ostrożne założenie, że pożyczka, w której nie spłacono w całości chociażby jednej raty traktowana jest jako stracona. Współczynnik odpisów z tego tytułu jako odsetek przychodów wyniósł w Polsce 30,3% i poprawił się nieznacznie w stosunku do zeszłego roku.


Dobre wyniki Providenta kontrastują z mizernymi efektami wysiłków banków na rynku kredytów konsumpcyjnych. Ostatnie dane publikowane przez Komisję Nadzoru Finansowego pokazują spowolnienie akcji kredytowej. Bankowcy winią za ten stan rzeczy m.in. regulacje narzucane przez nadzór wymuszające bardziej restrykcyjne badanie zdolności kredytowej. Pożyczkobiorcy kierują się zatem do firm niebankowych, które mimo wprowadzonego przez nową ustawę o kredycie konsumenckim obowiązku sprawdzania ryzyka pożyczek, znacznie elastyczniej podchodzą do finansowania osób fizycznych.

Michał Kisiel
analityk Bankier.pl
m.kisiel@bankier.pl
Źródło:
Michał Kisiel
Michał Kisiel
analityk Bankier.pl

Specjalizuje się w zagadnieniach związanych z psychologią finansów, analizuje, jak płacą i zadłużają się Polacy. Doktor nauk ekonomicznych, zwolennik idei społeczeństwa bez gotówki. Pomysłodawca finansowego eksperymentu "2 tygodnie bez portfela", w ramach którego banknoty i karty płatnicze zamienił na smartfona. Telefon: 501 820 788

Tematy
Nawet 6 miesięcy za 0 złotych
Nawet 6 miesięcy za 0 złotych

Komentarze (5)

dodaj komentarz
~buba
Polscy pożyczkobiorcy ratują wyniki Providenta-czy trzeba lepszego dowodu na debilizm i durnotę tego niekumatego narodku z nad wisły wszyscy olali provident tylko polskie frajerstwo dalej ich wspomaga
markust71
6,5 mln funtów w kwartale, to 26 mln na rok, co daje ponad 133 mln zł. Jak w artykule zauważono, całą tę kasę z kieszeni rodaków wyciągnięto za sprawą KNF produkującej oderwane od rzeczywistości rekomendacje i tumanów w bankach niepotrafiących ocenić zdolności kredytowej potencjalnego klienta. Jak widać z efektów Providenta, ich 6,5 mln funtów w kwartale, to 26 mln na rok, co daje ponad 133 mln zł. Jak w artykule zauważono, całą tę kasę z kieszeni rodaków wyciągnięto za sprawą KNF produkującej oderwane od rzeczywistości rekomendacje i tumanów w bankach niepotrafiących ocenić zdolności kredytowej potencjalnego klienta. Jak widać z efektów Providenta, ich polscy klienci są w stanie spłacać horrendalnie wysokie odsetki, a banki nie chcą z nimi rozmawiać. W tej chwili zajrzałem do providentowej, internetowej oferty. Najwyższa pożyczka wysokości 7 tys. zł ma być spłacana przez 108 tygodni po 134,05 zł, co daje oprocentowanie ok. 81% p.a. Przy kwocie najniższej jest jeszcze gorzej. 300 zł na 30 tygodni po 16,99 zł to 199% rocznie ! Osoba, która daje sobie z tym radę, w banku zapewne usłyszy, że nie ma zdolności kredytowej, choć maksymalny dopuszczalny poziom oprocentowania obecnie wynosi tam 24%. Raty przy takiej stopie rocznej wynosiłyby odpowiednio 82,45 zł i 10,73 zł.
~WW
W jak czarnej dupie trzeba być by musieć pożyczyć np 300 PLN?
Taką kwotę można bez problemu pożyczyć od kogoś z rodziny, na dodatek bez oprocentowania. Jeśli komuś nie chce nawet rodzina pożyczyć to nie ma się co dziwić że bank też nie chce.
markust71 odpowiada ~WW
A może to ten ktoś nie chce pożyczać od rodziny czy znajomych ?
Z drugiej strony 300 zł to "tygodniówka" z minimalnego wynagrodzenia. Mogę uważać, że pożyczanie 300 zł czy 7 tys. jest śmieszne, bo żeby bank mnie traktował poważnie powinienem pożyczyć milion (co w pewnych okolicznościach okazuje się łatwiejsze niż uzyskanie
A może to ten ktoś nie chce pożyczać od rodziny czy znajomych ?
Z drugiej strony 300 zł to "tygodniówka" z minimalnego wynagrodzenia. Mogę uważać, że pożyczanie 300 zł czy 7 tys. jest śmieszne, bo żeby bank mnie traktował poważnie powinienem pożyczyć milion (co w pewnych okolicznościach okazuje się łatwiejsze niż uzyskanie tych 7 tys.), ale szanujmy tych, którym brakuje czasem akurat kilkuset złotych...
~Rumun
A w Rumuni co ? kase biorą i zwiewają !
Stąd ta strata 2 mln...

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki