REKLAMA
TYLKO U NAS

Płatność dłonią? W Szwecji już działa

2014-04-15 09:20
publikacja
2014-04-15 09:20

Płatność dłonią – na taki pomysł wpadł dwa lata temu student, przyszły inżynier szwedzkiego Uniwersytetu Lund. To rozwiązanie może zrewolucjonizować rynek płatności, ponieważ nie będziemy musieli mieć w kieszeni żadnego gadżetu, który obecnie jest wymagany do transakcji.

Według zapewnień rozwiązanie to jest całkowicie bezpieczne. – Układ krwionośny każdego człowieka jest unikatowy, więc nie ma możliwości popełnienia przestępstwa w tym systemie – tłumaczy Fredrik Leifland, pomysłodawca projektu.

Niecierpliwość matką pomysłu

Pomysł pojawił się w głowie młodego Szweda podczas oczekiwania w kolejce w supermarkecie. Niecierpliwiąc się uznał, że musi być jakiś łatwiejszy i przede wszystkim szybszy sposób płatności niż karty płatnicze. Technologia skanowania układu żylnego była już dostępna, więc wystarczyło stworzenie systemu, który wykorzystywałby ją do potwierdzania płatności.

Reklama

To już działa

płatność dłoniąObecnie, głównie w granicach kampusu Uniwersytetu Lund, dzięki temu rozwiązaniu można zapłacić w 15 sklepach i restauracjach. Korzysta z niego 1600 aktywnych użytkowników.

Zasada działania jest prosta. By dołączyć do systemu akceptacji, należy odwiedzić jeden ze sklepów z terminalem i podać numer ubezpieczenia społecznego oraz numer telefonu. Następnie trzykrotnie przeskanować dłoń. Dostaniemy wiadomość tekstową z odnośnikiem do formularza rejestracyjnego na dedykowanej stronie systemu. Po zatwierdzeniu danych dłoń stanie się finansowym narzędziem akceptacji.

Mateusz Gawin

Publikacja zawiera linki afiliacyjne.
Źródło:
Tematy
Nawet 6 miesięcy za 0 złotych
Nawet 6 miesięcy za 0 złotych

Komentarze (4)

dodaj komentarz
~taaaa
IMNHO autoryzacja oparta na biometrii jest fajna, ale z drugiej strony to największy idiotyzm jaki można wymyśleć.

Jest tak, ze względu na logikę kradzieży danych osobowych. Gdy dane biometryczne zostaną raz ukradzione (w formie elektronicznej), nie można już tego procesu ani cofnąć ani zatrzymać. Nie wiadomo bowiem kto ukradł,
IMNHO autoryzacja oparta na biometrii jest fajna, ale z drugiej strony to największy idiotyzm jaki można wymyśleć.

Jest tak, ze względu na logikę kradzieży danych osobowych. Gdy dane biometryczne zostaną raz ukradzione (w formie elektronicznej), nie można już tego procesu ani cofnąć ani zatrzymać. Nie wiadomo bowiem kto ukradł, a nawet jeśli po jakimś czasie wiadomo, to nie wiadomo ile razy te dane powielił i gdzie. I posprzątać do końca po takim wypadku nie da się. Nawet jeśli, to ofierze i tak zostanie niepewność do końca życia. A zainteresowanych jest wielu - od zwykłych złodziei po służby. Jest to tym bardziej niebezpieczne, że być może ofiara nigdy się nie dowie (lub dowie z dużym opóźnieniem) do czego dane tak naprawdę zostaną użyte (nie musi to być kradzież zasobu chronionego autoryzacją wykorzystującą te dane).

Bawiąc się więc w nowoczesną autoryzację, ordynarnie wystawiamy się na strzał. I za jaką cenę?

Bo co do samej autoryzacji - po kradzieży takiego klucza nie można go zmienić na nowy. Można tylko zablokować konto i ten sposób autoryzacji. Czyli nie dość że nas mogą stuknąć, to jeszcze robimy to za cenę narzędzia autoryzacyjnego, które na dłuższą metę jest JEDNORAZÓWKĄ.

IMO kwestia masowej kradzieży danych tego typu na dużą skalę, to tylko kwestia czasu. Wystarczy poczytać ile loginów, numerów kart kredytowych itp. ginie już teraz - hurtowo. Kradzież danych biometrycznych to tylko kwestia zmiany specjalizacji przestępców i celu ich działania. Im więcej systemów używających takiej autoryzacji będzie, tym więcej będzie kradzieży: dane ukradzione przy autoryzacji czegoś nieznaczącego będą mogły posłużyć do nielegalnej autoryzacji czegoś bardzo znaczącego.

A wracając do danych - dziś niby jesteśmy po jasnej stronie. Ale to chyba kwestia miejsca urodzenia. Wystarczy popatrzeć na kraje 3 świata - tam zbieranie danych służy niby obronie... ale można na to również patrzeć jak na zastosowanie do selekcji w czystkach etnicznych... no więc lepiej chyba żeby takich danych w obrocie nie było, bo nie wiadomo kto się jutro do tego dorwie... a debili nie brakuje...

W necie na stronach antyamerykańskich krązy taki dowcip rysunkowy: facet z jakimś fonem pyta retorycznie zadowolony z wygody: "Jak wygodna jest autoryzacja za pomocą odciska palca!", na co mu agent z pewnej agencji sprzed ściany telewizorów z podglądem takich odcisków odpowiada pod nosem "Bardzo!".

Dlatego proponowałbym, by zbieranie biometrii jednak tradycyjnie pozostawić zarezerwowane dla służb zajmujących się kryminalistami.
~olo
Strach się bać bo przestępcy mogą odcinać dłonie.
~Ja
I później z ta dłonią odciętą pojawić się w sklepie? A jak wypełnią naczynia krwionośne? Czerwoną farbka o temperaturze 36.6 stopnia Celsiusza?
~tin foil hat
też niedługo będzie

a sterilization for retarded już była

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki