REKLAMA
TYLKO U NAS

KNF, NBP i RPO nie zostawiają suchej nitki na projekcie ustawy o Centralnej Bazie Rachunków

Wojciech Boczoń2017-03-07 13:52analityk Bankier.pl
publikacja
2017-03-07 13:52

Na stronie internetowej Rządowego Centrum Legislacji opublikowano dokumenty z uwagami do projektu ustawy o Centralnej Bazie Rachunków. Swoje zastrzeżenia co do obecnego kształtu zgłaszają m.in. KNF, NBP, RPO i ZBP.

Zgodnie z projektem ustawy przygotowanym przez Ministerstwa Rozwoju i Finansów, Centralna Baza Rachunków miałaby zawierać informacje o wszystkich środkach pieniężnych zdeponowanych przez obywateli w instytucjach finansowych. Stworzenie takiej bazy miałoby ułatwić lokalizowanie składników majątkowych pochodzących z przestępstwa i umożliwić szybkie uzyskanie pełnej informacji o potencjalnych miejscach przechowywania przez dłużników wartości majątkowych. W praktyce do bazy miałyby trafić więc informacje o środkach na wszystkich kontach, lokatach, inwestycjach itp. Szczegółowo o założeniach ustawy piszemy w tekście „Centralna Baza Rachunków – co znajdzie się w rejestrze?”.

fot. Daniel Dmitriew / / FORUM

KNF: Przepisy budzą wątpliwości konstytucyjne

Na stronach Rządowego Centrum Legislacji opublikowano dokumenty z uwagami do projektu. Swoje zastrzeżenia zgłosiła m.in. Komisja Nadzoru Finansowego. Jej zdaniem projekt budzi szereg wątpliwości z punktu widzenia ochrony interesów rynku finansowego. „Zgodnie z art. 51 ust 2 Konstytucji RP władze publiczne nie mogą pozyskiwać, gromadzić i udostępniać innych informacji o obywatelach niż niezbędne w demokratycznym państwie prawnym. W opinii UKNF, gromadzenie informacji o wszystkich rachunkach prowadzonych przez instytucje zobowiązane wykracza poza zakres gromadzenia informacji niezbędnych w demokratycznym państwie prawnym. Nie można zakładać, iż każdy rachunek związany jest z przestępstwem lub podlega egzekucji” – czytamy w uwagach do projektu.

Zdaniem UKNF, Centralna Baza Rachunków mogłaby funkcjonować tak, jak Centralna Informacja. Czyli nie gromadzić informacji, a ułatwiać do nich dostęp osobom upoważnionym. Wątpliwości urzędu budzi też tworzenie odrębnej instytucji CBR i wyznaczanie jako organu właściwego ministra właściwego do spraw finansów publicznych. KNF przypomina, że podobne zbiory gromadzi już Główny Inspektor Informacji Finansowej.

NBP: Przepisy o CBR są sprzeczne z tajemnicą bankową

Narodowy Bank Polski zwraca z kolei uwagę, że rozwiązania przyjęte w projektowanej ustawie są niespójne z rozwiązaniami ustaw regulujących działalność instytucji finansowych w zakresie tajemnicy bankowej czy ubezpieczeniowej. „Sam fakt zawarcia umowy rachunku bankowego, czy umowy o prowadzenie skrytki depozytowej tak jak zawarcia umowy ubezpieczeniowej są tajemnicą ustawowo chronioną” – czytamy w uzasadnieniu.

Przedstawiciele banku centralnego zwracają uwagę, że w ustawie pojawia się definicja rachunku o zupełnie innym znaczeniu niż w Prawie bankowym i innych ustawach. W rezultacie niektóre przepisy ustawy o CBR będą po prostu niezrozumiałe. Ponadto projekt ustawy wprowadzając pojęcie walut wirtualnych, legalizuje ich funkcjonowanie mimo wątpliwości, jakie w tym zakresie mają NBP, Ministerstwo Finansów czy KNF. W projekcie brakuje też szczegółowych informacji na temat zasad i procedur pozyskiwania danych z CBR.

RPO: Znajdą się tam dane o numerach telefonów wszystkich obywateli

Swoje uwagi ma też Rzecznik Praw Obywatelskich. Zwraca uwagę, że przepisy zaproponowane w ustawie o CBR budzą poważne wątpliwości konstytucyjne z punktu widzenia celowości i niezbędności utworzenia takiej bazy. „Przetwarzanie powyższych danych musi być uznane za ingerencję w prawo do prywatności i w prawo do ochrony danych osobowych, zwłaszcza dlatego, że dane które mają być gromadzone i przetwarzane są objęte tajemnicą bankową (…) W obecnym stanie prawnym nie istnieją przepisy, które przewidywałyby istnienie systemu pozyskiwania tak pełnych danych.” – czytamy w opinii.

„Szczególne wątpliwości (…) rodzi gromadzenie w CBR danych o numerze telefonu, czy adresie poczty elektronicznej, które będą mogły być wykorzystywane w innych postępowaniach prowadzonych przez właściwe organy. Należy mieć przy tym na względzie, że w VBR znajdą się dane niemal wszystkich osób fizycznych mających rachunki w instytucjach zobowiązanych, a zatem niemal wszystkich mieszkańców Polski.” – czytamy dalej.

RPO zwraca też uwagę, że projekt nie przewiduje żadnej formy kontroli dostępu do danych. W projekcie znajdują się też zapisy wyłączające stosowanie niektórych przepisów o ochronie danych osobowych. Zdaniem Rzecznika, wyłączenie oznacza, że przekazanie danych osobowych obywatela polskiego do państwa trzeciego nie będzie wymagało zgody GIODO oraz że w ogóle nie będzie wymagało, by w państwie do którego dane będą przekazane zapewniony został adekwatny poziom ich ochrony”.

ZBP: Znowu będziemy musieli wydać setki milionów złotych

Związek Banków Polskich zwrócił uwagę, że banki i SKOK-i dopiero zrzucały się na bazę Centralnej Informacji. Tworzenie kolejnej, podobnej  bazy będzie wiązało się ze sporymi nakładami finansowymi, więc w przypadku braku dokładnej analizy funkcjonowania obecnego rozwiązania może powodować po stronie instytucji finansowych naruszenie zasady pewności prawa i racjonalności działań podejmowanych przez ustawodawcę. Banki będą musiały bowiem ponownie zrzucić się na nowy system i utrzymywać jego funkcjonowanie, co wiąże się z wydatkami sięgającymi setek milionów złotych.

Bankowcy zwracają też uwagę na techniczne aspekty funkcjonowania bazy. Ustawa przewiduje, że banki miałyby ją zasilać informacjami o nowych kontach w ciągu 24 godzin. W przypadku niektórych instytucji termin taki jest niemożliwy do utrzymania. ZBP proponuje więc wydłużenie go do 7 dni.

A jeśli baza już powstanie, to bankowcy chcieliby mieć nieodpłatny wgląd do zawartych tam danych, a nie tylko zasilać repozytorium własnymi informacjami.

Finansowy wielki brat, czyli rzecz o Centralnej Bazie Rachunków

Finansowy wielki brat, czyli rzecz o Centralnej Bazie Rachunków

Urzędnicy Ministerstwa Finansów zaprezentowali projekt ustawy, który nie śnił się nawet Kafce i Orwellowi. Jeśli Centralna Baza Rachunków wejdzie w życie, państwo będzie wiedziało o prawie całym twoim majątku.

Źródło:
Wojciech Boczoń
Wojciech Boczoń
analityk Bankier.pl

Ekspert z zakresu bankowości. Autor komentarzy, poradników, artykułów i raportów o bankowości skierowanych zarówno do branży, jak i jej klientów. Redaktor prowadzący branżowego serwisu PRNews.pl. Autor cyklu raportów "Polska bankowość w liczbach". Dziennikarz Roku 2013 według Kapituły Konkursu IX Kongresu Gospodarki Elektronicznej przy Związku Banków Polskich. Dwukrotnie nominowany do nagrody Dziennikarskiej im. Mariana Krzaka oraz laureat tej nagrody w 2014 r. Finalista Nagrody Dziennikarstwa Ekonomicznego Press Clubu Polska za 2019 r. Tel. 881 083 389.

Tematy
Nawet 6 miesięcy za 0 złotych
Nawet 6 miesięcy za 0 złotych

Komentarze (37)

dodaj komentarz
~ciekawy
Strasznie się wszyscy burzą że służby będą wyciągać dane o lewej kasie i szukać przewałów. Ja rozumiem dużych złodziei którzy będą mieli trudniej, ale czemu tylu ludzi bezpieniężnych jest za tzw. "wolnością" której i tak nie ma ?
~kar-v
tylko że to oni będą określać kto jest winny i trzeba mu kasę na koncie zablokować.
Chcesz uderzyć psa kij zawsze się pod ręką znajdzie
~PISOUT
Głupota i naiwność ludzi jest zdumiewająca! Taka baza daje możliwość ogromnych nadużyć i nawet uczciwemu człowiekowi pod całkowicie fikcyjnym pretekstem będzie można odciąć wszelkie środki do życia. Jeszcze gdyby rządziła partia mniej fanatyczna, mniej komunistyczna to może aż tak nie trzeba by było się obawiać, jednak w przypadku Głupota i naiwność ludzi jest zdumiewająca! Taka baza daje możliwość ogromnych nadużyć i nawet uczciwemu człowiekowi pod całkowicie fikcyjnym pretekstem będzie można odciąć wszelkie środki do życia. Jeszcze gdyby rządziła partia mniej fanatyczna, mniej komunistyczna to może aż tak nie trzeba by było się obawiać, jednak w przypadku PIS-u skala nadużyć może być ogromna.
~jaś
Skoro do Maciory i Kaczora wyciekły teczki ich i innych posłów, to jaki problem by wyciekały firmowe dane z poczty elektronicznej, rachunki i hasła. Szczególnie gdy będą tracić władze lub będą w opozycji.
~jas
W przypadku wypływu danych, do złodziei odpowiedzialność zrzucą na nadzór znierający dane do kupy, albo ktoś przekupi sprzątaczkę z CBR. Paranoja. Każdy z banków odpowie że wszyscy mieli dostęp do twojego rachunku.
~Xawery88
I tak zrobią co będą chcieli to są tylko marionetki masoneri
~japar
A czemu bik nie jest pod ostrzałem?
~vcb
a co będzie jak jakiś urzędnik sprzeda całą tą bazę za 30 srebrników np. rosjanom ... czy ludzie, którzy wymyślają takie pomysły w ogóle myślą?
~misiek
Jakiś jarosław sprzeda dane hakerom i tyle zobzczymy kasę odkładaną na emeryturę.
~PISOUT
Jak to co będzie, nic nie będzie, urzędnicy są bezkarni... Powie, że to pomyłka, a jak pomyłka to ok... Ta baza ma służyć sprawniejszym wywłaszczeniom majątków. Grabież przebierze na sile za jakieś 6 lat, gdy budżet będzie się całkowicie walił pod ciężarem socjalizmu.

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki