Polskie banki prześcigają się wzajemnie w tworzeniu ofert dla klientów, zainteresowanych zdeponowaniem swoich oszczędności. Podobnie w przypadku innych płatności, strona przyjmująca pieniądze teoretycznie powinna być zadowolona, że ktoś chce zapłacić. Okazuje się, że nie zawsze - co zrobić, gdy kasjer nie chce przyjąć pieniędzy?
Inspiracją dla tekstu były dwie sytuacje, opisane w ostatnim czasie przez internautów.
Co zrobić z pieniędzmi z rozbitej skarbonki?
To pytanie zadał użytkownik serwisu Wykop.pl. Jego oszczędności wyniosły 528,20 zł. Zrezygnował z wymiany ich na banknoty w NBP, ze względu na brak maszyny do liczenia bilonu, prowizję w wysokości 2 proc. od wymienianej kwoty, a także niechęć kasjerki, która dała do zrozumienia, że nie chce przeliczać bilonu.
Następnym krokiem były odwiedziny placówki banku i próba wpłaty pieniędzy na konto. Znów na przeszkodzie stanął brak maszyny do liczenia bilonu, ale także nastawienie obsługi. Liczenie bilonu to marnowanie czasu.
|
„Nieokreślona ilość pieniędzy, której nie da się przeliczyć”
Kolejny przypadek budzi wiele emocji, zwłaszcza w środowisku kibiców piłki nożnej. To historia osiemnastoletniego kibica, który w trakcie meczu złapał piłkę kopniętą przez jednego z piłkarzy. Postanowił więc zabrać ją ze sobą do domu, jako swego rodzaju trofeum. Właściciel piłki, czyli klub piłkarski, odczytał ten czyn jako kradzież piłki i zażądał od kibica wpłaty odpowiedniej kwoty, równowartości ceny piłki, jako rekompensaty.
Kibic poinformował o tym innych fanów klubu piłkarskiego na forum internetowym - ci zaoferowali pomoc w zbiórce 429 zł, ale w bilonie, a konkretnie monetach o nominałach 1,2,5 gr. Efektem próby wpłacenia pieniędzy było odesłanie chłopaka z informacją, że „stawił się z nieokreśloną ilością pieniędzy, której nie dało się przeliczyć”.
Bilon nie może być gorszym środkiem płatniczym

Z pytaniem, jak potraktować petenta zgłaszającego się do kasy z bilonem, gdy kasa nie dysponuje maszynką do jego przeliczania, zwróciliśmy się do kancelarii prawnej Michałowski i Stefański, Adwokaci:
Przedstawiciel klubu sportowego nie ma jakichkolwiek podstaw do różnicowania prawnych środków płatniczych w Polsce, jakimi są złotówka i składające się na nią grosze. Z punktu widzenia funkcji, jaką spełnia pieniądz, znaczenie ma przede wszystkim jego wartość nominalna, nie zaś jego postać. Klub sportowy odmawiając przyjęcia płatności monetami w sposób nieuprawniony kwestionuje wartość nabywczą monet i czyni z nich gorszy środek płatniczy.
W szerszym wymiarze można by się też doszukiwać po stronie klubu sportowego nieuprawnionego zróżnicowania praw i obowiązków swoich kontrahentów, polegającego na odmowie przyjmowania od części z nich zapłaty za towary i usługi w formie bilonu. W konsekwencji doprowadzić to może do praktycznego osłabienia wykorzystania tej formy środka płatniczego. Zgodnie z obowiązującą w Polsce regulacją dotyczącą systemu pieniężnego (ustawa o NBP) znakami pieniężnymi w Polsce są banknoty i monety (art. 31), a znaki pieniężne emitowane przez NBP są płatnymi środkami płatniczymi na obszarze RP - komentuje Jacek Stefanski.

Wpłata dużej ilości bilonu to rzadka usługa, stąd trudności - komentuje PKO BP.
W przypadku chęci wpłaty przez klienta pieniędzy w bilonie na własne konto, powinien on przynieść posortowane pod względem nominałów monety do oddziału - mówi Dominik Modrzejewski z PKO BP, zapytany o procedurę wpłaty gotówki na konto. - Następnie monety zostają przeliczone przez pracownika banku, ręcznie bądź przy użyciu specjalnej maszyny. Nie jest to częsta usługa, stąd trudności, z którymi niestety można się zetknąć.
Adwokat Jacek Stefański wskazuje także na inny, podobny przypadek. Sprawa motocyklisty na autostradzie A4, płacącego jednogroszówkami za przejazd autostradą, miała swój finał w sądzie. Wymiar sprawiedliwości uwolnił motocyklistę od wszystkich zarzutów, gdyż jak uznał "według obowiązujących w Polsce przepisów, prawnym środkiem płatniczym w Polsce są złotówki, natomiast każda złotówka dzieli się na sto groszy. Dlatego nie można uznać za zachowanie sprzeczne z prawem faktu, że ktoś płaci należność za przejazd płatnym odcinkiem autostrady drobnymi monetami".
Aktualizacja, 2. 04. 2012 r. Komentarz Biura Prasowego NBP:
Dostarczenie przez klienta do kasy oddziału okręgowego NBP tak dużej liczby monet (często nieposortowanych) powoduje zablokowanie kasy na dłuższy czas, również w przypadku posiadania przy stanowisku kasowym odpowiedniego urządzenia do przeliczania lub sortowania monet. |
Katarzyna Jeznach
Bankier.pl
k.jeznach@bankier.pl












Za zamianę do 500 sztuk monet o nominałach od 1 do 5 groszy oraz do 100 sztuk pozostałych nominałów opłata nie jest pobierana, natomiast powyżej tych ilości 3 %, jednak nie mniej niż 5 zł. Źródło: NBP.pl














































