Hamuj bez sprzęgła!

Co trzeba zrobić, żeby zwolnić albo zatrzymać samochód? Odpowiedź jest dziecinnie prosta tylko z pozoru. Bo choć każdy kierowca wie, że używa się w tym celu hamulca, to zwykle w najmniej odpowiednim momencie wciska pedał sprzęgła. Skutki mogą być opłakane.

hamowanie sprzęgłem bezpieczne
Źródło: Image licensed by Ingram Image

Jak wynika z moich obserwacji, prowadzonych podczas szkoleń z zakresu bezpiecznej jazdy, w trakcie hamowania przeciętny kierowca popełnia wiele błędów, które w skrajnej sytuacji mogą doprowadzić do wypadku.

Co najczęściej robimy źle? Po pierwsze, nie uwzględniamy działania ABS-u, chociaż powinniśmy się już tego nauczyć, bo system ten od lat jest obowiązkowo montowany we wszystkich autach produkowanych w Unii Europejskiej. Po drugie, hamujemy zbyt późno, a przecież każdy wie, że rozpędzone auto nie stanie w miejscu. Po trzecie wreszcie, niewłaściwie posługujemy się pedałem sprzęgła, wciskając go w nieodpowiednim momencie, co bardzo często wydłuża drogę hamowania.

Groźne nawyki kierowców


O tym, jak ważnym elementem samochodu są hamulce, nikogo nie trzeba przekonywać. Każdy kierowca, nawet podczas najkrótszej przejażdżki, musi z nich korzystać. Prawidłowe używanie hamulca podnosi poziom bezpieczeństwa nie tylko kierowcy i jego pasażerów, ale też innych użytkowników dróg: kierowców, pieszych, rowerzystów. Jednak, jak wspomniałem, często robimy to niewłaściwie. Zastanówmy się, dlaczego.

Przypomnijmy sobie, w jaki sposób przygotowaliśmy się do egzaminu na prawo jazdy. Lewa noga bez przerwy „wisiała” nad sprzęgłem, bo gdyby zgasł nam silnik, to egzaminator zaproponowałby najpewniej kolejne spotkanie w innym terminie. A tego rodzaju złe nawyki wyrabione podczas nauki, a później utrwalone w codziennej jeździe, to jedna z przyczyn problemów.

Moje obserwacje to potwierdzają. Podczas zajęć, na których uczę prawidłowego i bezpiecznego pokonywania zakrętów, kursant na hasło „hamowanie!” reaguje w ten sposób, że najpierw wciska sprzęgło, a dopiero potem hamulec. Następnie na luzie wjeżdża w zakręt, a bieg redukuje dopiero w zakręcie, bądź już za nim. Dwa błędy jednocześnie! Nierzadko podczas jednego manewru kierowca nawet trzy albo cztery czynności wykonuje nieprawidłowo, czego konsekwencje mogą być dramatyczne.

Takie reakcje są poważnym, a przy tym powszechnym i jakoś nienagłaśnianym wykroczeniem przeciw zasadom bezpiecznej jazdy. Oprócz nadmiernej prędkości, to właśnie tego typu błędne nawyki są przyczyną wypadania z zakrętu. Dlatego należy zapamiętać i stosować się do podstawowej reguły. To nie sprzęgło, lecz – jak wskazuje nazwa – hamulec służy do hamowania i to najpierw jego używamy. Nikt jeszcze samym sprzęgłem nie zahamował. Niby to oczywiste. Więc dlaczego postępujemy wbrew logice?

Sprzęgło wciskaj na końcu


Jak zatem prawidłowo operować sprzęgłem podczas hamowania? Najkrócej mówiąc, należy wciskać je tylko podczas redukcji biegu oraz w końcowej fazie hamowania. Testy przeprowadzone przez specjalistów udowodniły, że hamowanie z wciśniętym sprzęgłem wydłuża drogę hamowania.

Nieco inne zasady obowiązują w razie konieczności nagłego hamowania. Przy dużej prędkości, na początku manewru należy tak samo wcisnąć sam hamulec, ale gdy pojawią się oznaki działania ABS-u, dodatkowo musimy użyć sprzęgła – zdajemy się wówczas na elektronikę, ale w przeciwnym razie bezwładność silnika może zakłócić działanie układu ABS.

A więc jeszcze raz: jeżeli hamujemy tak, że ABS nie uruchamia się, to nie wciskajmy sprzęgła. Dotyczy to 95 proc. albo więcej naszych hamowań.

Najpierw zwolnij, potem zmień bieg


Dojeżdżając do zakrętu, często zmuszeni jesteśmy nie tylko zwolnić, ale również zredukować bieg. Kolejność wykonywania tych czynności jest bardzo ważna dla bezpieczeństwa. Wyobraźmy sobie, że zagapiliśmy się i zostały nam 2 sekundy na wytracenie prędkości o 50 km/h i wejście w zakręt.

Jeżeli mamy taki nawyk, że najpierw redukujemy bieg, to zabraknie czasu na wyhamowanie i wypadek gotowy. Jeśli natomiast najpierw zaczniemy hamować, to najwyżej nie zdążymy zredukować biegu i wjedziemy w zakręt np. czwórką, a nie trójką. To mały kłopot – coś znacznie lepszego niż poważny problem.

Prawidłowe zachowanie powinno przebiegać następująco: dojazd do zakrętu, hamowanie, redukcja biegu, wejście w zakręt. Przy czym przed wejściem w zakręt redukcję biegu trzeba nie tylko rozpocząć, ale również zakończyć. Pod żadnym pozorem nie wolno zmieniać biegu podczas pokonywania zakrętu.

Jak używają hamulca kierowcy rajdowi


Trzy fazy

Samochody sportowe nie mają ABS. Wyobraźmy sobie zawodnika jadącego 200 km/h, który tuż przed zakrętem rozpoczyna nagłe hamowanie. W pierwszej fazie naciska hamulec nie do oporu, po to, żeby maksymalnie dociążyć przód auta. W przeciwnym razie dużo szybciej nastąpi niezamierzone zablokowanie kół. Następnie wciska hamulec dużo mocniej, jeszcze na prostych kołach. Rozpoczynając skręt kierownicą, minimalnie popuszcza hamulec, ale jeszcze go trzyma, aby jak najbardziej dociążyć przód podczas skrętu.

Hamowanie lewą nogą

Hamowanie lewą nogą to technika stosowana z powodzeniem przez mistrzów, a ostatnio także przez początkujących kierowców rajdowych. Dlaczego? Używanie lewej nogi podczas hamowania służy przede wszystkim dwóm celom. Po pierwsze, do asekuracji w zakręcie, a po drugie do korekty toru jazdy.

Polega na odpowiednim przyhamowaniu lewą nogą bez zdejmowania prawej z pedału gazu. Tak jest przede wszystkim szybciej, a poza tym nagłe zdjęcie nogi z gazu w zakręcie mogłoby doprowadzić do nadsterowności auta. Przy tej technice przód samochodu ma mniejszą tendencje do wyjeżdżania z zakrętu, szczególnie w aucie przednionapędowym.

Przy bardziej gwałtownym naciśnięciu pedału hamulca lewą nogą, samochód powinien zacieśnić zakręt, tzn. ustawić się do niego bardziej bokiem. Przydaje się to wtedy, gdy samochód, wypychany energią kinetyczną w podsterowność, „nie chce” skręcić. W takiej sytuacji dalsze dokręcenie kierownicy tylko zaszkodzi, natomiast umiejętne użycie hamulca może pomóc.

Noble Bank
Źródło: Noble Bank
Tematy:

Newsletter Bankier.pl

Duża zmienność na rynku? Wykorzystaj to!
CFD są ryzykowne możesz stracić więcej niż depozyt.
Advertisement
Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
0 0 ~B F

Bardzo przydatna wiedza na moim etapie prowadzenia samochodu. Dzięki

! Odpowiedz
0 0 ~daro

a jak hamowanie na biegu wpływa na auto? czy są jakieś negatywne skutki takiego hamowania? np. zużywanie jakiegoś elementu skrzyni biegów? oczywiscie mam na myśli prawidłowe hamowanie a nie katowanie/

! Odpowiedz
0 0 ~r.

Tak naprawdę można jednocześnie zredukować bieg i rozpocząć hamowanie. Wystarczy odpowiednio zsynchronizowane "kopnięcie" w obydwa pedały i zmiana biegu. Nie zgodzę się też z twierdzeniem dot. redukcji przed, albo koniecznie po - czasami konieczna jest również zmiana biegu w trakcie pokonywania zakrętu - np. dla dodania siły docisku tylnej osi, bądź konieczne jest wrzucenie biegu wyższego, w momencie, gdy zwiększające się się obroty rozpoczynają poślizg kół. Oczywiście można zrezygnować z przyspieszania w zakręcie i uznać go tylko jako zwalniającą przeszkodę i pozwolić silnikowi nas wyhamowywać, tylko po co?
Z drugiej strony zastanawia mnie skąd pochodzi autor artykułu, ponieważ u mnie w mieście przykłada się do hamowania ogromną wagę - wszyscy moi znajomi, którzy również w przeciągu ostatnich kilku lat robili prawo jazdy mogą to potwierdzić. Za naciśnięcie przedwczesne sprzęgła można oblać egzamin. Ja sam byłem niejednokrotnie karcony przez instruktora za ten nawyk - choć jego argumenty mnie nie przekonywały (że niby bieg musi być, ponieważ gdyby coś się działo muszę mieć możliwość ucieczki - nie wyobrażam sobie samochodu toczącego się 20km/h na "trójce" uciekającego bez redukcji...), ale z czasem można zauważyć inne plusy. Pod warunkiem, że ktoś nam to wcześniej wpoił.
Chociaż z drugiej strony - jak czasem patrzę na zachowanie kierowców na drodze to mam wrażenie, że problem złego hamowania jest niczym mała petarda w morzu bomb i rakiet...

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 0 ~Frontline

Przeciez to jest oczywiste,ze zawsze hamuje sie ze sprzeglem.Hamuje juz sama skrzynia biegow i dzieki temu jest bezpieczniej i szybciej i oszczedniej,bo mniej scieramy klocki i tarcze.Jest jeszcze cos,nagle wdepniecie sprzegla przy duzej szybkosci w wielu autach potrafi zerwac przyczepnosc i nie musze mowic co dalej,
Przy odrobinie uwagi okazuje sie,ze mozna prawie wcale nie uzywac hamulcow ,redukujac jedynie biegi a deptac juz na samym koncu,jesli cos juz jest przed nami.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 0 ~zastanawiajace

zastanawiam sie dlaczego kursantów uczą zle hamować? przeciez to niebespieczne i jedna wielka głupota prawo powinno tego zabronić uczyć zle przyszłych niedoswiadczonych kursantów! ,chodzi tu o ich życie i na dodatek czyjeś aktualnie sie uczę ale po przeczytaniu tego artykułu zwątpiłam w dobrą i bezpieczną nauke jazdy pozdrawiam wszystkich kursantów Szerokiej Drogi ....bez hamowania ze sprzegłem:)

!