Kredyt jako narzędzie budowania wizerunku
Deklarowane powody sięgania po finansowanie zwykle brzmią racjonalnie. Hipotekę bierzemy po to, żeby kupić pierwsze mieszkanie i wyprowadzić się od rodziców albo z wynajmu. Zobowiązanie gotówkowe ma sfinansować rzecz faktycznie potrzebną, której wcześniej nie mieliśmy.
Badanie „Polacy i kredyt: między finansową odpowiedzialnością a codziennymi potrzebami i pragnieniami" pokazuje jednak drugą warstwę tych decyzji. Dług bywa narzędziem budowania obrazu samego siebie i pozycji w grupie.
Skala zjawiska jest zaskakująca.
☑️ 28 proc. badanych deklaruje gotowość zaciągnięcia zobowiązania po to, żeby poprawić własne samopoczucie i samoocenę.
☑️ 19 proc. sięgnęłoby po finansowanie, by wyrazić swoją tożsamość i wartości.
☑️ 18 proc. przyznaje, że zadłużyłoby się dla zyskania w oczach innych lub pokazania sukcesu.
☑️ 17 proc. po to, żeby lepiej dopasować się do znajomych albo otoczenia zawodowego.
Autorka badania widzi w tych liczbach odbicie szerszego zjawiska społecznego.
– Cały czas postrzegamy się jako społeczeństwo na dorobku. Nasze cele konsumpcyjne, na przykład samochód czy wyjazd na wakacje, mają nierzadko charakter aspiracyjno-kompensacyjny – mówi prof. Katarzyna Sekścińska z Wydziału Psychologii Uniwersytetu Warszawskiego.
Jak dodaje, zobowiązanie finansowe bywa postrzegane jako jedno z niewielu dostępnych narzędzi poprawy pozycji materialnej i społecznej oraz sposób na dopasowanie się do otoczenia.
240 tys. zł, żeby nie odstawać w pracy
Najciekawsza część badania dotyczy kwot. Okazuje się, że wysokość akceptowanego długu bardzo mocno zależy od tego, czemu ma on służyć.
Żeby dorównać znajomym z pracy, badani są gotowi zadłużyć się na równowartość 42 pensji. Żeby pokazać swój sukces, na 40 pensji. Po przeliczeniu daje to około 230–240 tys. zł zobowiązania zaciągniętego wyłącznie po to, by nie odstawać od zespołu lub zamanifestować pozycję.
Branża finansowa musi ostudzić emocje klienta
Wyniki badania stawiają pytanie o rolę instytucji finansowych. Jeżeli część zapotrzebowania na finansowanie ma podłoże emocjonalne, sama analiza zdolności do spłaty przestaje wystarczać.
– Zaciąganie dużych zobowiązań tylko po to, by nie odstawać od otoczenia lub podkreślić swój status zawsze jest wyzwaniem społecznym i na pewno wymaga też uważnego spojrzenia przez branżę finansową – komentuje Artur Nowak-Gocławski, prezes ANG Odpowiedzialne Finanse.
Jego zdaniem problem nadmiernego zadłużenia nie sprowadza się wyłącznie do braku środków na realne, niezbędne potrzeby. Sektor finansowy nie powinien więc ograniczać się do roli dostawcy gotówki, lecz pełnić funkcję odpowiedzialnego przewodnika, który potrafi w odpowiednim momencie ostudzić konsumpcyjne emocje klienta. Nowak-Gocławski podkreśla, że długofalowe bezpieczeństwo finansowe człowieka powinno stać wyżej niż maksymalizacja korzyści instytucji.
Prof. Sekścińska zwraca uwagę na drugą stronę tego samego zjawiska. Wyniki pokazują, jak głęboko zakorzenił się materializm i ocenianie siebie oraz innych przez pryzmat posiadanych rzeczy. Badaczka wskazuje, że tym ważniejsze staje się budowanie stabilnych fundamentów samooceny, opartych na tym, kim jesteśmy, a nie na tym, co mamy.
Kto ma najtrudniej, ten zadłuża się najchętniej
– Osoby doświadczające trudności finansowych częściej postrzegają kredyt jako narzędzie umożliwiające realizację celów związanych z wizerunkiem i funkcjonowaniem społecznym – wyjaśnia prof. Katarzyna Sekścińska.
Badaczka wskazuje, że może to świadczyć o większej podatności na presję otoczenia, silniejszej potrzebie akceptacji i większym znaczeniu porównań społecznych przy podejmowaniu decyzji finansowych. Osoby bez problemów ze spłatą, a więc zwykle w lepszej sytuacji materialnej, podchodzą do zadłużania się wyraźnie ostrożniej. Rzadziej deklarują gotowość do zaciągania zobowiązań, co może odzwierciedlać większą stabilność finansową i mniejszą potrzebę finansowania aspiracji długiem.
Źródło:
Raport „Polacy i kredyt: między finansową odpowiedzialnością a codziennymi potrzebami i pragnieniami", prof. Katarzyna Sekścińska (Uniwersytet Warszawski) dla ANG Odpowiedzialne Finanse i Związku Banków Polskich, informacja prasowa z 23.07.2026 r.



















