Czy ktpś pamieta, żeby spólka kiedykolwiek wypłaciła zyski akcjonariuszom? Molt. ponieważ wszystkie zyski były przeznaczane na wykup obligacji, na działność spółki, w tym pensje dla prezesa i kupmpli, oraz kolejne, długotrwalke, kosztwone i niezbyt rentowne inwestycje lub wrećz takie, kóre przyniośły gogantyczne straty. Tak był w przypadku MB w Szczenienie. Działak kupiona za ok. 90 mln złotych, w dużej części za kreyt, została po kilkunastu latach sprzedana za ułameczke warotci. Stąd mieliśmy straty, które ida w dziesiatki milionow zlotych. Ostatnie 4 lata to ponad 100 mln złotych strat.'
Czy ktoś uważa, że tym razem , w przyapdku Konesera, a za kilkanście lat, w 2036 roku na przykład, gdy prawdopodobnie zostanie sprzedany apartamentowiec RT, a wscześniej PS, bedzie inaczej?
W ciągu czternastu lat koszty ogólne zarządu, w tym milionowe wnagrodzenia zarządu, sięgną ok. 150 mln złotych. To będzie więcej niż szacowane zyski z RT (60 000 m2 x 12 000 zł x 0,2).
Odsetki od pozyczonych pieniedzy na finansowanie działalności bieżącej spóki wyniosą ok. 12-13 mln złotych. czyli w sumie ok. 165 mln zł. wraz kapitałem (obligacje).
Zysk Z PS, za lat 5-6, czyli w 2027-2028 roku wyniosa prawdopodobnie ok. 72 mln złotych i to pod warunkiem, że pow. do sprzedazy wyniesie 6 000 pum, co wcale nie jest pewne, ponieważ nie mamy jeszcze projekyu budwolanego.
W sumie, jak można szacowac, zyski z tych dwóch inwestycji wyniosą, za kilkanaście lat w sumie ok. 210 mln złotych. Po odjęciu kosztów ogólnych zarządu za ten okres w kasie zostaje 45 mln zlotych/ Przypomnę, mówię o roku 2036. Do tego czasu akcjonariusze nie zobaczą ani grosza dywidendy z powodu obligacji. Tandeciatrze pisza na forum, że spólka spłaci obecne obligacje, a resztę wypłaci tytułem zysku akcjonariuszom. Koneser przyniesie ok. 93 mln złotych, ja optymistycznie zakładam, że 100 mln złotych. Dlaczego 93 mln złotych, dlatego, że na tyle prezes wycenia to aktywo w księgach. przypomnę, że zarząd w tendencję do przeszacowania wartości aktywów, a ich rzeczywista wartośc jest zwykle mniejsza ( MB w Szczecinie). Obecnie zobowiązania, obligacyjne i pozostałe, wynoszą ok. 90 mn złotych. Widzomy, że sprzedaż Konesera, która nie nast api wczesniej niż prawdopodobnie w przyszkymn roku, przyniosłaby 100 mln złotych, nadwyżak wyniosłaby ok. 10 mln złotych. przez ten czas, licząc od dzis, czyli przez 12 miesięcy, koszty ogólne zarządu wyniosą praqwdopodobnie 12 mln złotych - obecnie wynosza one ponad 11 mln złotycg rocznie. Widzimy, że z gotówki z Konesera nie zostanie nic po spłacie wszystkich zobowiązań.
Pisanie an forum o zyskach z Konerea na poziomie 150-170 mln złotych jest myslenie zyczeniowym lub próbą oszukania nowych inwestroów taka nierealną perspektywą do zakupu obecnie akcji BBI. jak widzimy po wolumenach obrotów nikt na bajki o dywiedendzie nie daje się nabrać, natomiast perspektywa wrogiego przejęcia spółki, na przykład przez nowego inwestora, wydaje się bardzoje realna niż kiedykolwiek.
Spólka nigdy nie wtpłaciła dywidendy, natomiast członkoweo zarzadu kasuja rok w rok kilka milionów złotych (pensje i czynsze za wynajmowanie spólkom z GK ogromnych i drogich powierzchni biurowych). I to się nie zmieni, ponieważ ten model biznesowy stworzyli cżłonkowie zarządu, a więc go nie zmienią, ponieważ działiby wtedy na swoją niekorzyść. I dlatego nawet szacowane zyski za kilkanascie lat z w/w projektów, nie zostaną - tak podjerzewam - wypłacone komukolwiek innemu, ale zostana spożytkowane na kolejne drogi i długoytrwałe projektych, których realizacja będzie uzasadniac wypłaty pensji cżłonkom zarządu. gdyby nic nie robli, wówczas nie byloby powodu, żeby im płacić za bezczynnośc. A tak cos robią, zysków dal akcjonariuszy nie ma, za to sa obietnice o skupie akcji w celu umorzenia, którego nie ma od ponad dwóch lat. I tu też nic się nie zmieni, bo skup kosztuje, a prezes za darmo pracowac przeciez nie będzie, żeby były pieniądze na skup akcji, czyz nie?
I dlateho be zmianty władzy nic się tu nie zmieni, a za kilkanaście lat spółka sam się zlikwiduje z powodu braku gotówki.Warto przyjrzeć sie, jak od wielu lat wartoś bilnaasowa zmniejsza się, mimo że prezes tyra, tyra i tyra w pocie czoła. podobie geniusz matematyki, ale tylko w zakresie odejmowania, pan Litwinow. Co to oznacza? To oznacza, że mimo realizowanych projektów, mimo icgh sprzedaż z zyskiem, wartość spóki nie rośnie. Nie rośnie, ponieważ jej majątek jest w praktyce przejadany przez zarząd. członkowie zarzadu żyja sobie wygodnie, ale akcjonariusze nie mają z tego ani grosza. Czy jest sprzeciw? Nie widzę, nie słyszę.:)
nam nie pozostaje ic innego jak liczyc na wrogie przejęcie i likwidację spólki już teraz, a nie wtedy, gdy wszystkie pieniądz trafia do oblihatariuszy i kieszeni czonków zarzadu oraz na koszty ogólne.
taka jest moja spoekulacja.:)