Może nowo narodzony Jezus weźmie nas pod swą opiekę, wraz z parującym?
Nie wierzę, by kurs osiągnął cenę mojego wejścia - 15 złotych. Musiałby wrosnąć o 500 %...
Ale kto wie, czy za dwa, trzy lata, nie podejdzie pod pięć zika?
Tyle juz wisimy na hakach, ze nie robi nam różnicy rok, czy dwa,
byleby księgujący straty podatkowe, nie zechcieli dzisiaj zrzucać kwitów, bo znowu wylądujemy w metrze mułu i labrygi.