Pieniędzy nie ma i niebędzie.
Brak inwestycji, spadające dochody z podatków i padający export. Niestety u naszego zachodniego sąsiada który jest naszym największym partnerem gospodarczym jest coraz gorzej co oczywiście odczujemy. W tym kontekście 300 mld deficytu na rok 2025 to marzenie ściętej głowy. Będzie dużo więcej. Do tego nadmierny deficyt i procedura z tym związana (KE) oraz wojna handlowa z ChRL i być może USA oraz bardzo złe stosunki z FR stawia nas na przegranej pozycji. I jeszcze to (łza się w oku kręci) Przypominają się stare czasy.
Polska testuje stopnie zasilania. Wyłączenia "będą się pogłębiać"