Ile jeszcze wytrzymają inwestorzy obejmujący akcje po 2.5 zł? Może już mają dosyć i, widząc, jak rynek im odjeżdża, zerkają przez ramię w poszukiwaniu kogoś chętnego na ich pakiet.
Kiedy dojdą do wniosku, że -10% to były fajne czasy, bo już niedługo mogą być -25% niżej. Czas leci, a pieniądze obchodzą ich bokiem.
Jak wy to widzicie, czy w waszej ocenie te inwestory nie przejmują się tym, że zamroziły parę milionów? Bo przecież za rok , za dwa może ( ale nie musi) odpalić się rakieta.
Kiedy w waszej ocenie inwestycja przestaje być atrakcyjna i zamyka się ją, chroniąc kapitał przed dalszą stratą?
Gdzie jest ich próg bólu... przy -25% czy może -40% ?