Obecna wycena DELKO przy jego poziomie długoterminowego wzrostu biznesu i niezwykle wysokich poziomach rosnących dywidend jest po prostu niedorzeczna... Wiadome jest, że spowodowane jest to z jednej strony okresowym spadkiem rentowności handlu w ogóle w warunkach niskiej inflacji a z drugiej strony odchodzeniem po chwilowej obecności tych kupujących tylko dla dywidend, którzy w niezrozumiały dla mnie sposób zarabiają rzekomo kupując po 8 PLN i sprzedając później po 6,50 PLN no ale niech im tam będzie... Ogólnie chodzi o to, że gdy jest okres niższej rentowności to po optymalizacji całości działalności i pojawieniu się inflacji później na wyścigi zaczyna się kupowanie DELKO, gdy największe zyski wtedy mają właśnie kupujący dużo wcześniej przy skrajnym niedowartościowaniu spółki... Minie tysiąc lat i mechanizm skłaniający ludzi do ganiania od spółki do spółki nie zniknie, bo większość mimo tego, że jest leniwa, nie potrafi spokojnie w jednym miejscu usiedzieć i uważa, że skakanie da im cokolwiek więcej niż kontuzje wynikające z kupowania drogo rosnących kursów i uciekania ze stratą gdy trend na który liczyli okazuje się chwilowym podbiciem :)