Jednak dużo większe ryzyko nagłego ogłoszenia bankructwa biznesu czy wycyckania akcjonariuszy z jakichkolwiek praw jest moim zdaniem w USA, a DELKO podlega obecnie po prostu tym samym presjom i problemom które dotyczą spowolnienia w biznesie gigantów pokroju Żabki, Biedronki, Dino itd. tyle że na małej spółce zawsze sentyment branżowy jest odreagowywany dużo mocniej zarówno w dół jak i później w górę... Jestem też przeciwny określaniu GPW jako ruletka czy bananowa, bo pamiętajmy wszyscy, że hazard z wszelkich transakcji i inwestowania robią sobie sami ludzie podejmowanymi decyzjami, a działania mniejszych czy większych tzw. spółdzielni usiłujących sterować kursem czy zagrania instytucji finansowych lub wszelkich spekulantów były są i będą na wszystkich giełdach i to dotyczy nie tylko papierów wartościowych, dlatego nie ma co na to narzekać, a w razie czego należy skorzystać z przeceny i przeczekać wszelkie tego typu straszenia, bo przecież nakierowane to jest na to, że normalni inwestorzy się w założeniu tamtej strony zmęczą niskim kursem albo wystraszą i w końcu sprzedadzą po zaniżonej cenie swoje akcje tym, co te zagrania stosują... Nieprzyjemne ale i nie nowe, a przede wszystkim nieskuteczne, gdy inwestorzy znają wartość biznesu spółki w którą zainwestowali i nie podejmują decyzji o kupnie czy sprzedaży na podstawie samego niekiedy bardzo odrealnionego kursu akcji obserwowanej spółki :)