z góry mówię, że nie mam akcji i jakby kurs spadł poniżej 0.60zł to sam z chęcią może kupię. Ale jest jedno ale, jeśli Putin wejdzie na wschód i zaanektuje Donieck Ługańsk do Rosji, to zrobi jak na Krymie, spółki prywatne znacjonalizuje, przejmie majątek. I wtedy Agroton Sadovaya i inne Kernele nie będą ukraińskie tylko rosyjskie. I będzie niepewność co zrobi z akcjami, ich notowaniami na giełdach światowych w tym w Polsce. Pewnie zarządzający giełdami zawieszą notowania spółek, później je wycofają a ludzie zostaną z nic nie wartymi akcjami i co? pójdziecie do Putina mu sprzedać akcje? jest ogromne ryzyko. Putin nie może się cofnąć, wziął Krym, ale Krym jest uzależniony od transportu ropy gazu węgla wody i żywności od Ukrainy, a to wszystko w zdecydowanej większości znajduje się na wschodzie i południu i dostarczane jest na Krym. Rząd ukraiński już zapowiedział że nie będzie płacił więcej za gaz rosyjski i podniosą ceny dla Krymu lub nawet zaprzestaną tam dostarczać. W takim przypadku niejako Putin jest zmuszony wejść na wschód żeby zabezpieczyć swoich obywateli na Krymie. i to jest to własnie ryzyko wojenne. Ruscy już stracili na inwestycjach zagranicznych 70 mld dolarów, a to jest dopiero początek. Putun musi odzyskać twarz i moim zdaniem będziemy mieć na wschodzie i południu to samo co na Krymie.