Te ostatnie zachowania zarządu i kursu, przypominają mi bankruta. Te pożyczki, mozliwa utrata płynności, brak zamówień itd.
Czy te straszne spadki to czasem nie dyskonto konsolidacji Astany? A może wyniki za II q są tak fatalne?
Czy trzeba będzie zacisnąć jeszcze bardziej lędźwie i założyć maski przeciw gazowe, żeby nie zatruć się metanem?