Poprawione: Protektor liczy na lepszy rdr IV kwartał, nie będzie składać oferty na Befado (wywiad)
28.11. Warszawa (PAP) - Protektor liczy, że czwarty kwartał tego roku będzie dla grupy
lepszy rok do roku pod względem przychodów. Po uruchomieniu na
przełomie tego i przyszłego roku nowej linii produkcyjnej spółka nie planuje na razie
kolejnych, większych inwestycji. Nie będzie składać oferty na zakup prywatyzowanej Befado, bo oczekiwania MSP co do ceny są zbyt wygórowane - poinformował PAP Piotr Skrzyński,prezes Protektora.
"Czwarty kwartał będzie tradycyjnie dla grupy bardzo dobry, lepszy rok do roku od strony
obrotów i płynności" - powiedział PAP Skrzyński.
"Sytuacja firmy jest zdecydowanie dobra, w czwartym kwartale rozliczymy dużą część stałych umów, jak i nowo realizowane projekty. Spłacimy 4 mln zł krótkoterminowych kredytów, co poprawi nam wskaźnik zadłużenia netto/EBITDA, który już teraz wynosi tylko 1,5" - dodał.
Po trzech kwartałach 2011 roku grupa Protektor ma 116,7 mln zł przychodów, 8,6 mln zł EBIT i 4,6 mln zł zysku netto przypadającego na akcjonariuszy jednostki dominującej. W
analogicznym okresie 2010 roku spółka miała 117,8 mln zł skonsolidowanych przychodów, 8,8 mln zł EBIT i prawie 4,8 mln zł zysku netto jednostki dominującej.
Skrzyński poinformował, że spółka rozszerzyła ofertę o ponad 50 linii produktowych, co
pomoże jej wynikom w przyszłym roku.
"Nie odczuwamy spowolnienia na rynkach wysokomarżowych. Dzięki rozszerzeniu oferty, w 2012 roku utrzymamy tempo wzrostu odpowiadające wzrostowi rynków zachodnich, zwłaszcza niemieckiego. Szacujemy przyszłoroczny wzrost rynku w Niemczech do 3 proc. Dzięki temu, że rozszerzyliśmy ofertę, nasze tempo wzrostu nie powinno być mniejsze" - powiedział.
NOWA MASZYNA URUCHOMIONA NA PRZEŁOMIE ROKU
Protektor kończy właśnie program inwestycji o wartości 10 mln zł. Na przełomie tego i
przyszłego roku uruchomiona zostanie nowa linia produkcyjna w spółce Prabos.
"Kończymy trzyletni proces inwestycji. Zainwestowaliśmy w tym okresie 10 mln zł. Na
przełomie tego i przyszłego roku zamierzamy uruchomić w naszej czeskiej spółce maszynę do produkcji obuwia, która pozwoli nam zwiększyć moce produkcyjne o 10 proc. i tym samym zwiększyć ofertę na rynki wysokomarżowe Europy Zachodniej" - powiedział prezes Protektora.
"Ta maszyna o wartości 1 mln euro umożliwi produkcję dodatkowych ok. 160 tys. par obuwia. Proces stopniowego obciążania maszyny będzie następował w przyszłym roku" - dodał.
Poinformował, że Prabos uzyska dzięki temu możliwości dodatkowych przychodów z rynku
Europy Zachodniej i poprawi wyniki w 2012 roku.
Grupa nie planuje na razie kolejnych, większych inwestycji.
"W ciągu kolejnych dwóch lat będziemy mieć wystarczające moce produkcyjne. Poziom
inwestycji spadnie z dotychczasowych 6-8 mln zł do 2 mln zł rocznie, które będziemy
wydawać na bieżące utrzymanie parku maszynowego w całej grupie" - powiedział Skrzyński.
"To będzie oznaczać większy cash-flow w kolejnych kwartałach" - dodał.
SPÓŁKA REZYGNUJE Z PRZEJĘCIA BEFADO
Skrzyński poinformował, że spółka nie zamierza składać oferty zakupu prywatyzowanej spółki Befado, producenta obuwia dziecięcego i młodzieżowego.
"Nastawienie MSP do wyceny Befado nie zmieniło się od sierpnia, a to nas nie zadowala. W sytuacji braku zmiany nastawienia sprzedającego co do ceny i przy zmianie VAT od
przyszłego roku na produkty tej spółki, nie będziemy składać oferty. Oczekiwana przez MSP cena nie jest do zaakceptowania" - powiedział prezes Skrzyński.
Na początku listopada Ministerstwo Skarbu Państwa informowało o dopuszczeniu do dalszego etapu procedury prywatyzacyjnej Bielskich Zakładów Obuwia Befado cztery podmioty, w tym spółkę Protektor. Etap ten obejmie ograniczone badanie stanu spółki Befado oraz złożenie wiążących propozycji warunków umowy zakupu jej udziałów. Wcześniej, do połowy września,
Protektor miał wyłączność negocjacyjną ws. nabycia Befado, ale resort zdecydował o
zamknięciu negocjacji.
Prezes poinformował, że spółka może w przyszłości przeprowadzić akwizycje, jeśli na rynku będą okazje.
"Zaczął się proces konsolidacji na rynku europejskim, czekamy na dobre okazje cenowe.
Liczymy, że będzie taniej" - powiedział.
Anna Pełka (PAP)