Główny udziałowiec potrzebuje dobić do 90% akcji, aby zrobić przymusowy wykup. Brakuje mu bardzo niewiele. W tym roku Hutmen ma szczyt koniunktury. Rekord przychodów. Na pewno opływa w kasę. Dusi się od bogactwa. Nigdy wcześniej nie miał przychodów powyżej 1 mld, a w tym roku będzie około 1,1 mld. Hutmen ma ok 25 hektarów we Wrocławiu przy ulicy Grabiszyńskiej. Większość tych terenów jest już opuszczona. Budynki w niskiej zabudowie, łatwe do likwidacji. Znam miasto i wiem, że Grabiszyńska to samo serce Wrocławia. Parę lat temu Hiszpanie kupili działkę 10 ha we Wrocławiu i zapłacili 1 mld zł. Mogli tyle dać bo to nie było w centrum. Tereny przy Grabiszyńskiej należy wycenić wyżej, aniżeli na rynku. Działkę Hutmenu należy wycenić na
na miliardy. Tymczasem główni nie zechcieli dać nawet po 10 zł za akcję Hutmenu w wezwaniu. Kosztowałoby ich to kilkadziesiąt mln, czyli grosze. To być może 1-3% rzeczywistej wartości Hutmenu.
Kapitalizm i pieniądze powoduje zdziczenie i robi spustoszenie w umysłach ludzi. Nie mają wstydu ani sumienia, a zamiast oczu osadzone 2 złote monety.
Od dawna nie mam akcji Hutmenu.