Nie macie tu nic do gadania, podniecacie się kupnem/sprzedażą, a to w rzeczywistości może robicie 1% obrotu tygodniowego. Większość akcji popakowana jest na słupach, wystarczy zobaczyć skąd nagle 1 mln przywędrował i dlaczego nagle znika w oczach, albo 100 tys w pakiecikach po 20k przechodzące z wora do wora w ciągu 15 sekund.
Rodzina ma teraz większość udziałów i będzie robiła z kursem co będzie chciała. Najpierw podbitka, potem straszenie, a na koniec odbiorą strachliwym.
Już wyraźniejszych sugestii co do przyszłej ceny nie może być.
Kto zarobił na Krezusie i Boryszewie ten wie czym to pachnie.
Siemy, bolki i monie nie bez powodu tutaj się udzielają zniechęcając Was drogie dzieci do przyszłego szczęścia. Zarobią nieliczni, a rodzina nie chce motłochu w salonie hehe
Nara, na wyższych poziomach ludki