Jest to czasem zdumiewające, jak obłudni są ludzie.
Od dłuższego czasu przeglądam forum i co chwile: "nabieramy mocy", "kupujemy bo perełka", "udane będą święta", "będzie 10 20 ...30 zeta", "najlepsze smartfony na rynku", " firma z przyszłością nic tylko kupować", "genialne info i super firma", "no to kupujemy bo zaraz odjazd" itd. itp. inne prostackie naganiania.
Tymczasem pies kulawą nogą nawet tego nie trąca...Wszystko takie niby cudowne wg pisaczy, a wszyscy realni inwestorzy (nie mówiąc nawet o większych, którzy byliby bardziej miarodajnym wyznacznikiem, bo tych to już nei widać od daaawna) maja te akcje w głebokim powazaniu...Ci co zapakowani juz by chcieli zeby rosło, żeby mogli sie pozbywac i realizowac zyski no ale nie tędy droga. Jak rynek sam się przekona ze spolka jest rzeczywiscie warta czegos to moze znajdą sie świeże leszcze, ktore zaczna kupować i wam umozliwią realizacje zyskow. Szanujcie siebie i tę społkę i nie naganiajcei w tak prostacki sposob! Lepiej siedzieć cicho to może wtedy uda Nam się podnieśc kurs i sprzedać.
Gdyby wszyscy ci co tak zagorzale naganiają kupowali w ostatnich 2-3yg. chociaz po 3-4 tys. to byśmy już dawno przebili 5zł. A tak kończy się na sztucznym naganianiu.
Czemu wszyscy ci co tyle piszą i tak straszliwie wierzą w spółkę i są głęboko przekonani w jej świetność faktycznie nie kupują / jednak boją się kupować...podejrzane...mysle ze sprawa jest banalnie prosta, ktorę juz pomogłem powyzej.
Chyba ludzka przyzwoitość nakazuje, że jak się nie ma i tak zamiaru kupować tylko chce sie być pisaczem-naganiaczem to lepiej puknąć się w głowę i pójśc na spacer. Przecież inwestujący to nie bydło, które nie ma swojej głowy i dobrze wie co i kiedy kupować.