http://biznes.onet.pl/wiadomosci/handel/dluga-agonia-niedzwiedzia-czyli-jak-upadal-ursus/tlpgz
W połowie lat 90. wielka amerykańska firma AGCO wykupiła Masseya Fergusona. Jej wysłannicy pojawili się w Ursusie. Chcieli zainwestować miliony dolarów i podbić rynki Europy Środkowo-Wschodniej, pod warunkiem że firma przejdzie restrukturyzację.
Szef „Solidarności”, Zygmunt Wrzodak, kategorycznie się temu sprzeciwił. Nie zgodzimy się na żadne zwolnienia grupowe. Nie oddamy ani guzika. Nie będzie Amerykanin pluł nam w twarz. „Solidarność” demonstrowała pod Urzędem Rady Ministrów, domagając się, by rząd przepędził inwestora na cztery wiatry – co też się stało.
Zaczęły się zwolnienia grupowe. Część ludzi odchodziła dobrowolnie, skuszona odprawami. Danutę przeniesiono do nowej spółki Ursus Trading. Z tego względnie bezpiecznego miejsca obserwowała, jak fabryka upada. Wielu kontrahentów przestało sprzedawać jej części, nie wiedząc, czy Ursus zapłaci. Rósł import tanich ciągników z Białorusi.