Adwokaci, tak jak i sędziowie są różni. Nie wszyscy odznaczają się wnikliwością. Ta sprawa należy do trudniejszych. Jeśli ktoś w sposób spektakularny wygra, rozbijając w pył argumentację przeciwnika, i któryś z sędziów to uzna, wtedy każdy, nawet najgłupszy prawnik będzie potrafił to później wykorzystać. Trudno jest jednak wygrać, gdy komuś brakuje wnikliwości i argumentów, w sytuacji, kiedy prawie wszystkie wcześniejsze sprawy kończyły się niepowodzeniem. Mam nadzieję, że ktoś wnikliwy kiedyś wreszcie odniesie zwycięstwo, i zmieni bieg tej wojny. Na razie przegrywamy. Nie poddajemy się jednak i mamy coraz lepsze uzbrojenie. Mamy też mądrych doradców.