Wartość akcji niby 5 groszy a rzeczywista na dzień dzisiejszy to tylko 50% i niema chętnych na kupno przyczyna jest prosta zapasy które są niby inwestycją w gry a ich wartość jest 3 krotnie większa od wyceny za akcje rynku tworzenie kosztów powoduje wykazywanie strat tak oto gry ogrywają graczy giełdowych i zjadają bezproduktywnie dotacje. Proponowałem kontrolę tych dotacji i zapasów ale trole czuwały i mnie szkalowały. Pomyślcie kto na tej grze w gry zyskał ile milionów i po co miałby skupywać akcje skoro już zyskał co zaplanował.