Już witaliśmy się z gąską, już po raz n-ty zostały w naszych wymizerowanych łbach rozbudzone nadzieje na amnestię a to była zwykła podbitka. Już wczoraj kolarze zamienili +5 % w kibel. Dzisiaj osuwa sie juz pod własnym ciężarem.
Minus 1,5 % to na Eko Eksporcie tak jak wzrosty, lecz smutek napawa nasze wychudzone lędźwie.
Podbitka pod emisją skończona, gdzie będzie nowy dołek? Na dwóch złotych, czy na dnie szamba?