Zdziwko mnie chapło wielce dzisiaj, bo nie do końca rozumiem co tu się dzieje.
Dobra spółka, dobre wyniki, a akcje dołują poniżej dolnych wideł.
Tymczasem ( nie wymienię, ale wiecie przecież ) jakieś szajsowate barachła zwyżkują niebotycznie.
Bez ładu i składu, bez sensu, absurdalnie, ni przypiął, ni przyłatał, ni w pięć, ni w dziewięć ta nasz bananowa.