zrodlo: http://blog.squaber.com/wycofanie-akcji-z-obrotu/
" O czym, niezależnie od sytuacji, musimy pamiętać?
O tym, że jeżeli akcjonariusz większościowy zdecyduje się na wycofanie akcji danej spółki z giełdy i podejmie w tym celu jakieś kroki (jak na przykład podanie swoich zamiarów do wiadomości publicznej) to najprawdopodobniej mu się to uda.
Co to oznacza dla nas? To, że zamiast z nim walczyć i to utrudniać, lub bojkotować wezwania, warto zastanowić się w jaki sposób sprzedać akcje tak, by udało się na tym jak najwięcej zarobić.
O tym zadecyduje z kolei, czy poprawnie określimy cenę w ostatecznym wezwaniu. Jeżeli będzie ona według nas wyższa, niż obecna cena rynkowa, warto poczekać i zapisać się na ich wykup przez większościowego akcjonariusza.
Jeżeli będzie zaś niższa, akcje powinniśmy sprzedać natychmiast, lub w dowolnym innym momencie, który uznamy za najbardziej odpowiedni. Ostateczną cenę określamy oczywiście w sposób wymieniony wcześniej.
To jest piekne (hahaha):
Czy warto mimo wszystko przetrzymać akcje aż do ich zmaterializowania? Jeżeli nie będzie nam przeszkadzało, że sprzedamy je później po niższej cenie lub w ogóle nie znajdziemy kupca, zdecydowanie tak.
Oznaczałoby to bowiem że mają dla nas wartość niematerialną (pomagaliśmy budować to przedsiębiorstwo, lub kupiliśmy akcje w pierwszej emisji), a tej zaś nie da się wycenić."