https://businessinsider.com.pl/finanse/trzy-miesiace-to-zbyt-wysoko-ustawiona-poprzeczka-ruszyly-prace-nad-frankowymi/y4brshh
"Natomiast oczekiwania wobec proponowanych przez banki warunków ugód idą za daleko: że mamy tu i teraz zaoferować konsumentowi prawie to samo, co dostałby w sądzie za parę lat. To może i krótkoterminowo odblokowałoby sądy, ale wzmocniłoby tylko przekaz, że można podważać umowy i banki rozdają pieniądze. Tylko czekać, aż w takiej sytuacji ruszyliby z pozwami kolejni klienci. Także ci, którzy już spłacili kredyty i zamknęli umowy, a dla których przecież nie ma ugód. Może być też tak, że osoby zawierające ugody na samym początku tego procesu, gdy warunki były dla nich mniej atrakcyjne, zaczęliby je podważać, widząc ile teraz banki oferują – przekonuje, zastrzegając anonimowość, jeden z bankowców."
Nie sądzę żeby udało się z takim stanowiskiem bankowców wzorcową umowę podpisać