Forum Gospodarka i polityka +Dodaj wątek

To była bolesna noc.

Zgłoś do moderatora
Płoną złoża ropy naftowej, elektrownie i inne obiekty.

Od wieczora 13 grudnia w Rosji i na tymczasowo okupowanych terytoriach Ukrainy panują niepokoje, ponieważ okupanci próbują odeprzeć atak powietrzny. Obrona powietrzna rosyjskich okupantów była aktywna, ale wcześniej doszło do licznych
Według niepotwierdzonych informacji z kanałów Telegram, zaatakowano następujące osoby (niektóre dane wymagają wyjaśnienia):
Baza naftowa w Symferopolu, Krym:
Obiekt, prawdopodobnie skład ropy naftowej, znajduje się w miasteczku Gwardiejskoje na Krymie;
Baza ropy naftowej w mieście Uryupińsk (obwód wołgogradzki Federacji Rosyjskiej) – potwierdzono;
Elektrownia Smoleńska (Ozernyj, obwód smoleński, Federacja Rosyjska);
Obiekt we wsi Afipsky (Kraj Krasnodarski, Federacja Rosyjska);
Energia w obwodach chersońskim i zaporoskim.
Eksplozje na Krymie
W środę wieczorem na Krymie słychać było serię eksplozji. Według niektórych doniesień, zapalił się skład ropy naftowej (a może nawet dwa). Do eksplozji doszło we wsi Gwardiejskoje w obwodzie symferopolskim oraz w samym Symferopolu.
http
s://t.
me/u
aobo
zreva
tel/200897?si
ngle

O godzinie 23:40 (czasu kijowskiego) lokalne władze poinformowały jedynie o alarmie, wykryciu ukraińskich dronów na niebie i uruchomieniu obrony przeciwlotniczej. Okupanci zaapelowali również do obywateli, aby „ufali wyłącznie oficjalnym źródłom informacji”. Nie otrzymali wówczas żadnego potwierdzenia od władz okupacyjnych ani rosyjskiego Ministerstwa Obrony, że w pobliżu nie ma żadnych samolotów.
Tymczasem propaganda przypominała mieszkańcom półwyspu o zakazie filmowania.