Baret kupował swój pakiet akcji 4,5 mln po średnio 29 groszy
http://gpwinfostrefa.pl/palio/html.run?_Instance=cms_gpw.pap.pl&_PageID=6&_EspiID=263951&_DocID=490000&_Site=ESPI&_CheckSum=1340427430
Hanka brała 2 mln po 14 gr ale i dwa kolejne mln po 26 groszy
http://gpwinfostrefa.pl/palio/html.run?_Instance=cms_gpw.pap.pl&_PageID=6&_EspiID=266360&_DocID=492978&_Site=ESPI&_CheckSum=1141014723
To co przychodzi mi do głowy to rzeczy następujące:
1. W spółce jest źle i główny akcjonariusz się redukuję
- dziwi jednak troche fakt, że reszta nie robi tego samego chociaż Hanka kupowała w październiku i pod koniec stycznia więc chyba wiedziała co bierze
Tak czy siak oddawał ze stratą jak sypał w ulicę a mógł przecież o wiele wyżej bo na to się zanosiło po zdjęciu z rynku 1,6 mln MDev poszedł z 10 gr na 1 zł a liczba akcji i ff podobny
2. Druga opcja to taka że na obligację był słaby popyt i Bartel chciał uratować tą emisję nie majac wolnej gotówki ratował sie sprzedaża akcji na giełdzie
3. Trzecia opcja chyba najbardziej optymistyczna :)
Sprzedał akcje słupom a teraz liczy na panikę i odebranie większości akcji z pozostałych 3 mln we ff a później pompka w górę
Poza tym jak spojrzymy na bilans spółki to wygląda on calkiem nieźle
Która opcja wam sie najbardziej podoba 1,2,3 ? :)