Leszczami do których mam przyjemność samemu się zaliczać, jako że nazwanie kogoś leszczem brzmi dumnie. Leszczem można nazwać uczestnika rynku giełdowego dysponującego swobodnym kapitałem poniżej 1 miliona PLN, natomiast płotką 100 tys PLN i planktonem z kapitałami 10 tys PLN. Na wszystkich powyższych polują drapieżniki giełdowe czyli szczupaki (rekinów giełdowych to niestety nie ma bo to nie te wody). Większość planktonu i płotek jest zjadana przez duże ryby, natomiast leszcze to sprytne i inteligentne organizmy, którym często udaje się uniknąć ostrych zębów drapieżników i egzystować w pełnym giełdowym zdrowiu. Wyjaśniona sytuacja rynkowa pozwala wyjść z szuwarów i stwierdzić, że giełda polska jest silna nominalnie dzięki temu, że okazała inflacja nie pozwala jej niżej spadać, a odżywka w postaci cięcia stóp procentowych w ostatnich miesiącach dodaje jej siły. Spółka GPW osiągnęła poziom cenowy 42 PLN i perspektywa przewidywanej dywidendy w wysokości 7% netto w ciągu pół roku będzie windowała kurs na najbliższy poziom 60 PLN. Te moje przewidywanie kursu akcji to jedynie moja osobista ocena. Powodzenia.