Podobno irytuję niektórych swoim długoterminowym podejściem i tym, że nie tracę życia na horoskopy z analizy technicznej. Opowiadam wam jak że stoickim spokojem akcje po prostu mam i tylko obserwuję działania i rozwój firmy,. Podobno to drażni, że cieszę się, że mam kawałek tej firmy, tak po prostu. Ale to jest istotą pojęcia"akcji".
No cóż. prowadziłam w życiu firmy i dla mnie kupić akcje to tylko ta różnicą, że teraz mając taki Sunex firmę znowu mam, ale bez możliwości podejmowania decyzji, ale i bez osobistych konsekwencji.
Jeśli to was irytuje, to teraz macie powody do satysfakcji: wysyp dziesiątek baaaaardzo merytorycznych wpisów o zamkach, dzidach, korektach, nietoperzach na wykresach. Miłej lektury.
Znad porannej kawki zimowo was pozdrawiam.
---
Wasza CiepłaPompa, dumna właścicielka paru promili udziałów w przedsiębiorstwie SUNEX SA