Jeżeli ktoś jest w zarządzie i ma godność karalucha, sprzedając przed takimi wynikami ( wiedząc wcześniej o tym żartobliwym wyniku) powinien, jeżeli pozostali w zarządzie mają jakikolwiek szacunek do akcjonariuszy, zostać wywalony na bruk.
Ja miałem szacunek do tej spółki - trzymając ją pomimo podbicia i wiedzy, że spadnie, ale fakt, że zachowują się w ten sposób i rozgrywają własnych akcjonariuszy napawa mnie jedynie życzeniem im wszystkiego najgorszego. Sam stratę na kursie przeżyje, ale śmieszny mnie szczur, który ucieka przed wynikami z tonącego okrętu, żeby tylko zrobić 300k - obyś je wtopił jeszcze bardziej. ;)
Wszystkiego najgorszego dla tego szczura.