Witam wszystkich. Co tu dużo gadać. Pod koniec maja wywaliłem co się dało zostawiając sobie niewielki pakiecik. Moje prognozy nie sprawdziły się i poziom 1,40 zł w trzecim tygodniu maja nie został osiągnięty. Na tej spółce jestem w plecy. Szacun dla lds-a, choć jak dla mnie jego wizje są za bardzo pesymistyczne. Szacun też dla moja@ za przekazanie wielu interesujących informacji na temat tego co się w BL dzieje (a czego nie ma na raporcie kwartalnym).
Kurs na dziś to skromne 1,14 zł. Ktoś może zapytać, czy to dobra cena na wejście?
Powiem tak - za cholerę nie rozumiem, co się na tej spółce wyprawia. Poziom 1,10 - 1 zł to poziom, przy którym bezwzględnie coś dokupię, ale nikogo nie namawiam. Niski kurs BL nikomu nie służy, chyba że zaasymiluje kolejną stratę (przy założeniu trzymania papieru na PBG, czy Hydrobudowie). Czy BL jest udziałowcem tych spółek, czy wlazł w ich obligacje, tego nie wiem.
Wiem natomiast, że p. Bauer z kolegami mają ponad 40% akcji BL i na dzisiaj są lekko licząc 30% w plecy (cena zakupu przez nich akcji / dodatkowe emisje, w tym obligacje / dochody za zarządzanie itp.). Im chyba nie zależy na niskim kursie? Pozdrawiam.