Jeśli jakaś łebski wizjoner w 2010 roku zainwestował by w akcje petrola 10 000 pln po 10 złotych za akcje to dzisiaj miał by tysiąc powodów do płaczu.
Gdyby natomiast jego nierozsądny sąsiad kupił za 10 tysi bitcoinów po 30 centów za sztukę to miałby ich 10400 co po dzisiejszym kursie daję ponad 4 mld pln.
Skąd ten zysk?
Może dla tego że bitcoin nie ma prezesa.
Temat do przemyślenia.