Dotychczasowy Prezes pozostaje jednym z głównych akcjonariuszy więc zostanie know-how i zespół. Będzie mu zależało na rozwoju spółki i wzrościejej wartości. Może dalej wspierać produkcję. Jednak nie miał zdolności marketingowych ani tworzenia relacji z akcjonariuszem. Zapanował nad sytuacją awaryjną z opiniami a praca jego zespołu była godna podziwu. Jednak w zakresie kursu i relacji nie było nic oprócz bezgranicznej ciszy. Powstała atmosfera żałoby pomimo super produktu. Dlatego kurs runął. Jeśli przyjdzie nowy prezes znający się na marketingu i relacjach z rynkiem i akcjonariatem, będzie pełen entuzjazmu, charyzmy i pozytywnego stosunku do świata, a do tego zacznie mówić o nowym projekcie to ta spółka może zajść naprawdę daleko a kurs razem z nią, bo będzie regularnie karmiony wizją sukcesu a nie grobowej depresyjne ciszy.