Rzadko tu wchodzę. Nie rozumiem „fenomenu” tego miejsca, maluczkich ludzi (i inwestorów), leczących kompleksy ziejac zawiścią i nienawiścią. Dzis wszedłem bo pomyślałem ze może po takim wydarzeniu…naiwny byłem. Prośba. Nikt was ani nie zmusza pod karabinem żeby kupować te akcje ani nie zmusza żeby je trzymać. Jest najwyższy kurs w histori wiec wielka prośba, sprzedajcie i wy…. Dziękuje