Podzielę się z Wami moimi spostrzeżeniami/ w cale nie muszą one być trafne ale też mogą mieć podstawy/.
Spółka co kilka dni chwali się pracami nad umowami idącymi w setki mln złotych. Akcje i spekuła szaleje. Po chwili wartość akcji wraca do niższych poziomów. Ukazuje się kolejne info o " tuż tuż umowie". KNF widzi co się dzieje od kilku dni z akcjami i zastanawia się, co sie z nimi będzie działo jak umowa dojdzie do skutku. To by przeżyli ale jak ta umowa to lipa. Co zrobią nadzorcy nad KNF. Dopuściliście do machlojki na miarę Amber Gold !!!, a więc: dla zpewnienia sobie "bezkarności dupy" zawieszają spółkę i sprawdzają, czy ten kontrakt to fałsz, czy prawda. Jak prawda to puszczą notowania i niech się dzieje co chce, a jak falsz, to prokurator już czeka. Pozdrawiam.