Mam nadzieję, że Protektor nie zrobi tak jak w zeszłym roku i teraz przedstawi swoje wyniki za 4q 2025. Gdyby powtórzył swoje nieodpowiedzialne zachowanie, to byłaby już prawdziwa porażka.
Czytałem, że prognozowany zysk netto Protektora za 4Q 2025 to około 0,34 mln zł, co przekłada się na szacowany EPS na poziomie 0,01 zł. Prognoza ta oznacza odwrócenie trendu strat i wskazuje na spodziewaną poprawę rentowności. Widać sygnały odwrócenia trendów. Po serii słabych wyników za 3Q 2025, dla 4Q 2025 analitycy przewidują wyjście na plus. Szacowany zysk netto dla całego 2025 roku to 1,36 mln zł, z EPS 0,04 zł. Oczekiwany EBIT za 2025 to 3,38 mln zł, a EBITDA aż 10,55 mln zł, co stanowi skok odpowiednio o 151,5% i niesamowite aż 2 214,2% rok do roku. Przychody są szacowane na 125,41 mln zł w 2025, co daje 49,7% wzrostu względem 2024. Prognoza poprawy marży netto: to 1,1% (po dużych stratach w 2024). Niestety prognoza FCF na 2025 to -6,94 mln zł, z tempem spadku -10,3% rocznie. Szkoda, że Protektor nie wypłaca dywidendy. Minusem jest też duża zmienność kursu, która oznacza, że nawet przy poprawie zysków notowania tej spółki mogą być niestabilne. Jeśli spółka dowiezie te prognozy zysku netto zgodnie z oczekiwaniami wyniku za 4Q 2025 równymi ok. 0,34 mln zł (EPS 0,01 zł) będzie to stanowić mocny sygnał zmiany trendu świadczący o tym, że spółka wraca na dobre tory na plus, ale jeszcze nie generuje wolnej gotówki. Kurs Protektora oscyluje obecnie przy 1,20 zł po dynamicznym spadku z maksimum 1,705 zł. Dominuje trend wzrostowy, który walczy z krótkoterminową presją podaży i wykupieniem rynku. Po historycznym wybiciu od dołka 0,95 zł do 1,705 zł, kurs Protektora wszedł w fazę agresywnej korekty i testuje obecnie okolice 1,20 zł. Wskaźniki techniczne nadal potwierdzają strukturę wzrostową, jednak ekstremalnie wysoki RSI i MFI ostrzegają przed przesileniem. Jest to spółka dla najbardziej doświadczonych inwestorów.