Mało kto o niej słyszał, ja też, dopóki nie okazało się, że znajoma z pracy na nią cierpi. Nie ma leku, bierze coraz większe dawki sterydów, jest tak opuchnięta, że trudno ją poznać. Każda próba odstawienia konczy się w szpitalu.Oby w końcu coś wynaleźli na to dziadostwo...