Zastanawiał się może ktoś dlaczego sprzedawca próbuje odstąpić od umowy sprzedaży samolotu i AER musi walczyć o jego wydanie sądownie?
Z tego co pisali to zakup był po BARDZO okazyjnej cenie, pewnie od jakiegoś bankruta w potrzebie, może sprzedawca stanął na nogi i samolot przynosi mu teraz spore zyski, a cena którą ustalili już go nie satysfakcjonuje? Może ten samolot jest faktycznie warty kilka-kilkanaście razy więcej niż te 6mln PLN (prawda jest taka, że 6mln za samolot to troche mało)?
Jeśli z umową jest wszystko ok i podjęła się pomocy jakaś specjalistyczna agencja prawna, to chyba temat jest do ogarnięcia. W najgorszym przypadku będzie zwrot kapitału wraz z karami umownymi za odstąpienie od umowy (pewnie kolejne 6mln 312).
zgadza się?