jestem akcjonariuszem - ale nie cierpię takiego hurrra bzdurnego optymizmu jak wyżej
a może porostu kupili za psie pieniądze samolot od bankruta, który został już zajęty przez jakiegoś syndyka za inne zobowiązania
i co szukaj wiatru w polu a specjalistyczna agencja - za darmo nie pracuje wiec dodatkowe koszty a żadne perspektywy na rezultat