Masowe, skoordynowane działanie wielu autonomicznych bezzałogowców, które komunikują się między sobą bez stałego nadzoru człowieka, aby sparaliżować obronę wroga. Ta technologia rewolucjonizuje współczesne pole walki, zmieniając rozproszone jednostki w jeden inteligentny i trudny do zniszczenia organizm.
- przełamywanie i nasycanie obrony przeciwlotniczej (opl). Masowy nalot dziesiątek lub setek tanich maszyn jednocześnie drastycznie przeciąża systemy radarowe i ogniowe wroga. Przeciwnik szybko wyczerpuje drogą amunicję rakietową na tanie cele.
- rozproszone uderzenia kinetyczne: Drony przenoszące ładunki wybuchowe (amunicja krążąca) mogą atakować cele z wielu kierunków naraz. Utrudnia to obronę i pozwala precyzyjnie niszczyć np. kolumny pancerne.
- skoordynowane rozpoznanie i fuzja danych. Maszyny sensorowe w roju dzielą się zadaniami i przeszukują rozległy obszar w czasie rzeczywistym. Wykryte pozycje wroga są natychmiast przekazywane do jednostek uderzeniowych.
- wojna elektroniczna (WRE). Część dronów w roju może przenosić nadajniki zakłócające radary, łączność radiową i systemy GPS wroga, oślepiając jego obronę na czas głównego ataku.
- tworzenie rozproszonych radarów (MIMO). Rój potrafi działać jak jedna wielka, latająca antena radarowa. Zmieniając kształt formacji w powietrzu, drony mogą wykrywać cele trudnodostępne dla tradycyjnych radarów.
PS. Podobno jedynymi krajami już to mającymi są Chiny i Rosja. Może USA też. W Iranie jeden z pilotów rozbitego F15 opowiadał.