Wokół prezesa kręcą się źli doradcy, ludzie bez pojęcia o rynku, patrzący tylko na swój interes. To espi uważam za celowe, tak jak rok temu informacja o emisji docelowej, którą po spadkach odwołali wywołując potężne wzrosty. Dają fatalne komunikaty, zabierają akcje od wystraszonych i odjazd. Takiego espi jak wczoraj uderzające go w zarząd i akcjonariuszy nigdy nie było na gpw. Spółki walczą o wizerunek, wyceny, kontakty, a tu taki strzał w skroń. Śmierdzi na odległość.