Zerkam sobie dzisiaj na to forum Asbisa i taka refleksja mnie naszła.
Niewiele jest chyba innych narodów, które tak siebie wzajemnie nienawidzą.
To musi być przyczyna wszelakich niepowodzeń, jakie trapią ten dość żałosny kraik od stuleci, niewypowiedziana wojna wszystkich ze wszystkimi, z reguły o nic, nic razem, wszystko przeciw komuś.
"Lepiej, żeby inny stracił 50% niż żebym ja zarobił" - o, wtedy jest powód do radości :-)