Rynek wycenia spółkę obecnie na 5,5 c/z a neutralnie jest 8, czyli rynek spodziewa się spadku zysków, a nie ich dynamicznego wzrostu.
W takiej sytuacji poniżej oczekiwań byłby wynik 5 mln, zgodnie z oczekiwaniami 8-9 mln, a wynik powtarzający wynik z poprzedniego roku tj. 10,4 mln = sukces. Każdy wynik ze wzrostem r/r to sukces, a 55% to jak dla mnie sukces kosmiczny.
Nie wiem skąd ludzie mają takie chore oczekiwania, że musi być wynik 100% rok do roku, żeby łaskawie kupić spółkę z c/z 5, a jak tyle nie będzie, to śmieć niegodny uwagi i sprzedają PKC (ostatnio mieliśmy taki przykład przy wzroście przychodów 5%)