Myślę, że tu mogą podstawowo wchodzić w grę dwa aspekty: 1. ktoś wychodzi na gwałt ze sporej, kilkanaście/kilkadziesiąt tysięcy papiera, inwestycji bo mu się odwidziało, czy też zmienia obiekt miłości. 2. spekulanci w efekcie ucinają straty w które popadli w efekcie 1. I lawina ruszyła.
Jest ewentualnie jeszcze możliwość, że jakiś duży inwestor postanowił wywołać sztorm na tym morzu, by wytrzepać stąd spekulantów.
Można z fusów wróżyć...