Ja jestem cierpliwy, mam od lutego 2012 i nie sprzedaję. Żeby odbiło musi chyba jeszcze spaść, tak do 1,50 zł.
Szansy na odbicie upatruję jeśli:
1. ktoś z Zarządu zacznie kupować tak jak kiedyś - mało prawdopodobne,
2. wejdzie spekuła - bardzo mało prawdopodobne,
3. będzie dywidenda - bardzo mało prawdopodobne.
Tak czy siak czeka nas jeszcze obsuwanie się kursu, a potem kiszonka.