Co dalej z obligacjami? Strasznie się obrazili gdy wspomniałem na Facebooku o nich i o obligacjach. Dostałem sms, żeby nie pisać nic złego od tego są telefony i nawet podali. Problem w tym, że 3 razy juz dzwoniłem i pani sekretarka stwierdzała, że prezes w tej chwili jest zajety i zeby dzwonić kiedy indziej. Raz nawet stwierdziła, że prezes odzwoni - śmiechu warte! Jak myslicie oddzwonił?