Te zabawy na TKO miały też miejsce, gdy Porozumienie miało akcje w swym portfelu. Generalnie oni byli odpowiedzialni za wzrost kursu, ponieważ wzrost zaangażowania w akcjonariat o tym świadczył. Dawałem sobie głowę obciąć, że za każdym rajdem w górę stoi inwestor z największym pakietem akcji. Takie TKO na początku sesji pokazuje duży zapas kasy dostępnej pod zlecenia.. Widać wtedy, że ktoś jest zdeterminowany i łatwo policzyć ile mniej więcej ma jeszcze pieniędzy w portfelu. Nigdy nie wierzyłem, ze ktoś sprawdza ile jest ukrytych zleceń po stronie sprzedaży. Dziś też nie wierzę, że ktoś to sprawdza. Jeśli byłoby bardzo tanio , to raczej systematycznie się powinno dobierać tanie akcje a nie stawiać na kupnie przed sesją duże pieniądze i zdejmować zlecenie przed notowaniami. Tak ogólnie to na dłuższą metę jest to działanie nielegalne..Dotyczy to również zbijania kursu na końcu sesji małymi zleceniami. Kilka lat temu jeden z inwestorów został ukarany za takie zabawy kursem .